Opis spektaklu

Autor wyobraził sobie bohaterkę, wzorowaną na postaci Anity Szaniawskiej, żony Jerzego Szaniawskiego (o której mówiono Zła Pani na Zegrzynku), niejako wyszczekującą z siebie emocje. Jerzy Szaniawski poślubił chorą psychicznie malarkę, Anitą Szatkowską, mając 75 lat. Całkowicie nim zawładnęła, zamykała w domu, głodziła, znęcała się nad nim psychicznie i fizycznie. Pisarz zamykany był w składziku. Nikt nie miał do niego dostępu, nawet najbliższa rodzina. W 1969 roku trafił do szpitala z udarem mózgu. Anita zapłaciła lekarzom, by wypisali go ze szpitala. Wynajęła w Warszawie pokój u obcej rodziny. Tam ponownie, ciężko chorego, uwięziła i leczyła sobie znanymi tylko sposobami. Mówiła, że jedynie ona go kocha i ona go uleczy. Podawała mu na przykład rozpuszczony gips. Pisarz umiera w tym mieszkaniu. Anita wraca do Zegrzynka. Przez lata dewastuje dworek pisarza, a wreszcie podpala go (wcześniej zamykając na klucz, w jednym z pokoi, dwóch młodych mężczyzn – giną na miejscu). Anita trafia do Tworek, skąd ucieka. W końcu zamieszkuje w Domu Opieki w Krakowie, gdzie umiera w 1991 roku. Akcja dramatu rozgrywa się już po śmierci Szaniawskiego, której Anita nie przyjmuje do wiadomości. Żyje w swoim urojonym świecie. Pełnym jej chorych emocji. To kobieta chora psychicznie, która ma jednak świadomość swojej choroby. Walczy ze sobą. Bronią, czy też jej ratunkiem, jest jednak chora miłość do nieżyjącego męża.

Z postacią Anity Szaniawskiej, psychicznie chorej żony dramaturga Jerzego Szaniawskiego, zetknąłem się kilka lat temu. Dokładnie prześledziłem historię jej życia, pisząc o Szaniawskich spory reportaż. Anita biła Szaniawskiego, karmiła gipsem, podrabiała jego charakter pisma, odizolowała go od świata. Fantastyczny dramaturg, którego sztuki wystawiało wiele teatrów był przez nią właściwie ubezwłasnowoloniony. Znamy takie historie, również z kina. To opowieść jak "Co się zdarzyło Baby Jane". Chciałem Szaniawską usłyszeć... i być może usprawiedliwić. Szukałem w niej normalności. Chciałem zobaczyć spokój i jasność. Skontrastować z nimi jej reakcje i zachowania. Dlatego napisałem ten monodram. "Uwaga - złe psy!" taka tablica, ogromnych rozmiarów, wisiała na bramie do dworku w Zegrzynku, w którym mieszkali. Czy to się udało? Anita wymknęła się mojej wyobraźni, zaczęła się sama formować. Nie mógłbym więc powiedzieć, że to histotria biograficzna. To moja opowieść, o kobiecie, która kochała i która zagubiła się w swojej miłości. O dwóch teatrach, w jakich żył znany dramaturg, jeden z największych w historii polskiego teatru. Jestem przekonany, że w interpretacji Małgorzaty Rożniatowskiej, Anita będzie postacią kontrastów, złożoną z wielu odcieni i kolorów.

Remigiusz Grzela

Premiera:
3 marca 2006, godz. 19:00.

TEATR WYTWÓRNIA
ul. Ząbkowska 27/31,
03-736 Warszawa
tel. (022) 741 23 05-07

Pozostałe informacje: